Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 stycznia 2021

Anioł.

 Anioły, aniołki, aniołeczki - kocham bardzo. 

Praca przy aniołach wykonywanych metodą utwardzania nie jest łatwa i szybka. Ale efekty zachwycają. Dopieszczanie każdego szczegółu jest cudowne. Wiem, że przede mną jest ogrom nauki, ale jestem na to gotowa.

Zdjęcia wykonała moja siostra








Dziękuję wszystkim za odwiedziny na moim blogu i cudowne komentarze. 

Pozdrawiam serdecznie


środa, 4 listopada 2020

Anioł.

Witajcie po długiej przerwie. Mimo fatalnego czasu (mam wrażenie, że cały ten rok jest ciężki) staram się tworzyć. Czasem przerwy są długie ale wracam do pracy ze zdwojoną mocą. Niestety mam duże zaległości w fotografowaniu prac i publikowaniu zdjęć. Nigdy się chyba nie polubię z fotografią, co sprawia, że tracę zapał do robienia zdjęć swoim pracom.

Ale... nie po to się ma zdolną siostrę żeby siedziała bezczynnie. 

Już jej podrzuciłam kilka prac, zdjęcia się robią. 

Póki co chwalę się moim aniołem ze świecznikiem na cokole, wykonanym w ramach Iwankowych warsztatów u Kasi.

To nie jest łatwa praca, to nie jest również praca, którą robi się szybko, krótko. Ja robiłam ją przez kilka wieczorów, czekając aż wszystko samo wyschnie. 

Robiłam już kilka aniołów z powertexu, ale ten był najbardziej czasochłonny, przy tym nauczyłam się wykorzystywać mnóstwo nowych mediów, które uwielbiam. To właśnie jest moja bajka. 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć autorstwa mojej siostry - Beaty Czyżewskiej (fb - Beatafotografuje). 








Beata, dziękuję za piękne zdjęcia 💕

Kasia Iwankowo - jesteś wspaniałą nauczycielką, dziękuję bardzo 💕

Pozdrawiam serdecznie. 

sobota, 17 sierpnia 2019

Anioł z koszykiem.

No w końcu mogę pokazać swojego kolejnego anioła z wykorzystaniem powertexu. Prezent od nas dla naszej kochanej bratanicy Oli z okazji Chrztu Św. 








Praca przy aniołach to dla mnie ogromna lekcja pokory. Zawsze jak biorę się do pracy to wydaje mi się, że to tak hop siup i gotowe. A już po chwili otrzymuję kubeł zimnej wody na głowę i w pocie czoła kończę anioła. Ale praktyka czyni mistrza. 

Pozdrawiam serdecznie. 

sobota, 19 maja 2018

Anioł z dzieciątkiem.

Tak "na szybko" zmajstrowałam kolejnego anioła. Pomarańczowe anielskie skrzydła będą pasować do wystroju wnętrza, w którym anioł będzie się (mam nadzieję) pięknie prezentował. Z drobnych poprawek to jeszcze muszę zamalować pomarańczową farbę na włosach. Wczoraj na mokro już nie chciałam tego ruszać.






Dziękuję bardzo za to, że jesteście.

wtorek, 15 maja 2018

Anielica.


Chcę jeszcze przed porodem zrobić parę prac, bo później może być ciężko. Dzisiaj udało mi się (poza zrobieniem obiadu dla męża :-) wykonać anioła/anielicę. Tyle mi siedzi pomysłów w głowie tylko czasu i coraz częściej sił brakuje.
 




Dziękuję z całego serca za odwiedziny, za piękne słowa jakie po sobie pozostawiacie. Postaram się nadrobić zaległości w zaglądaniu na Wasze blogi. 

Pozdrawiam serdecznie.


wtorek, 27 lutego 2018

Muzyczny Anioł.

Nastały mrozy a powertexu brak. Niestety będę musiała jakoś przetrwać ten czas. To potwierdza moją teorię, że zima to ZŁO !!! Ale na szczęście resztkami powertexu udało mi się stworzyć jeszcze kilka ciekawych prac. Mam nadzieję, że też Wam się spodobają. Na początek chwalę się kolejnym aniołem. Ćwiczę, ćwiczę, ćwiczę. A ponieważ jest to trudna technika to jeszcze trochę muszę poćwiczyć, zwłaszcza proporcje, sposób na ciekawe i oryginalne układanie tkanin. Najważniejsze, że sprawia mi to mnóstwo radości, przyjemności... 
Dziękuję mojemu mężowi za konstruktywną krytykę, za ciepłe słowa, za wsparcie. 
Siostrze B. bardzo dziękuję za sesję zdjęciową moich prac. 

Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z tej sesji.

Anioł siedzący na postumencie, ze skrzypcami. 











Pozdrawiam serdecznie i ciepło.

środa, 31 stycznia 2018

Anioł po upadku.

Drugi anioł jaki został przeze mnie wzięty na warsztat to anioł upadły. A upadły dlatego, że zupełnie niechcący potrącił go mój małżonek. No i odpadła mu m.in. głowa, skrzydło. Ciężko było z nim cokolwiek zrobić ze względu na małą głowę. I tak proporcje nie wyszły do końca tak jak trzeba, ale przypominam, że to dopiero mój drugi anioł w życiu. Było trudno, trochę się złościłam, ale nie mogłam się poddać. Potraktowałam to jako kolejną lekcję. Poćwiczyłam układanie materiału na suknię, na skrzydła, łączenie z koronką. Zobaczcie sami jak mi wyszło.

Zdjęcia przed naprawą (przepraszam za jakość).



Zdjęcia po naprawie.




Pozdrawiam. 

Anioł - marzenia się spełniają.

Anioł wykonany techniką utwardzania tkanin za pomocą powertexu. W takich aniołach zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Od razu wiedziałam, że muszę kiedyś sama spróbować wykonać takie cudo. Udało się, pod czujnym okiem Ani. Wiem, że nie jest idealny. Ale mój. 
Okazuje się, że to nie łatwa technika. Jednak nie poddam się i będę się uczyć dalej. Materiały zebrane tylko moja dzidzia trochę za wcześnie pcha się na świat. Oszalała, toć to jeszcze 4 miesiące ma siedzieć w brzuchu. 
Dziękuję moim siostrom za obróbkę zdjęć i mnóstwo cennych uwag. 





Pozdrawiam serdecznie.